Xiaomi – firma znana przede wszystkim z produkcji smartfonów – zaczyna coraz śmielej poczynać sobie na rynku urządzeń elektronicznych. Z hukiem pojawiła się na targach MCW w Barcelonie, wzbudzając niemałe zamieszanie. I chociaż nie zaprezentowała co prawda wyczekiwanego modelu Xiaomi Mix 2s – dlaczego, możecie przeczytać tutaj – jednak gama oferowanych przez Xiaomi produktów budzi podziw. Od telefonów (ciepło przyjęty Redmi Note 5 pro), przez smartwatche, kamerki, lampki, a nawet start w popularną na rynku technologię VR. Jak więc widać, Xiaomi coraz bardziej stara się dążyć do osiągnięcia pozycji zajmowanej przez pozostałych gigantów na rynku – nie satysfakcjonuje go już bycie „tylko” dostawcą smartfonów w przystępnej cenie.

I właśnie z tym związana jest główna treść dzisiejszego newsa, która również obracać się będzie w tematyce modelu Mi Mix 2s. Tym razem chodzi o specjalną wersję, którą dosłownie paręnaście godzin temu zapowiedział chiński producent. Special Edition – bo tak brzmi jej może mało kreatywna nazwa – kusić ma przede wszystkim wykończeniem. Ceramiczna obudowa dekorowana ma być – uwaga 18-karatowym złotem. Tak. Pamiętacie, jak przy opisywaniu Mi Mix 2 mówiłem, jak dobrze prezentują się złote wykończenia? Cóż, tutaj złoto jest autentyczne. I wygląda równie dobrze.

Co prawda – i to warto zauważyć – pod względem osprzętowania Special Edition nie prezentuje się już tak okazale. Jedynym, co otrzymają kupujący będzie powiększona pamięć – z 6 RAM + 65 GB do 8 RAM i 128 giga. Nie jest to jakaś szczególnie porażająca różnica, choć – z drugiej strony – patrząc na specyfikacje techniczne Mi Mix 2s, ciężko sobie wyobrazić co lepszego dało by się jeszcze tam zmieścić.

507d44c6203318e604919922c37d049701e86037

Można więc powiedzieć, że „Special Edition” przeznaczony jest raczej dla odbiorcy, który bardziej ceni sobie formę niż treść – ale może właśnie w tym szaleństwie jest metoda? Jak wielokrotnie potwierdzała nam to historia, na ludzkiej chęci posiadania można zbić niemały majątek – a nowa oferta Xiaomi kierowana jest ewidentnie do takich właśnie osób. Nie chodzi tutaj już o to, aby telefon był szybszy, sprawniejszy czy łatwiejszy w użyciu – taką rywalizację można zostawić pomniejszym graczom – tylko o to, aby stanowił symbol statusu. Jak perfumy Channel, samochody Rolls-Royce czy zegarki Rolex…

Czas pokaże, czy Xiaomi – dotychczas słynąca raczej ze średniej cenowo półki – gotowa jest dołączyć do wielkich graczy na światowym „targowisku próżności”. Być może Special Edition okaże się ambitną, lecz ostatecznie nieudaną próbą awansowania do rangi designerskiej marki. Na pewno jednak Xiaomi odmówić nie można – jeśli nie rozsądku – to przynajmniej ambicji.

Podziel się z innymi

O autorze