We wrześniu 2016 roku mieliśmy okazję zapoznać się z pierwszą kamerką samochodową marki Xiaoyi – należącego do Xiaomi producenta kamer i aparatów. Xiaomi Yi WiFi DVR, bo to o nim mowa, był sprzętem nienajlepszym, a zdecydowanie mocno przeciętnym. Brak GPS i menu oraz aplikacja dostępne jedynie w języku chińskim, pomimo zachodniej dystrybucji były zauważalnymi wadami. Wbudowane WiFi i bardzo przystępna cena, niemal dwa razy mniejsza od konkurencyjnych modeli pokroju RAC 05 GPS, na swój sposób przyczyniły się jednak do przyzwoitych sprzedaży. Innowatorzy z należącej do Xiaomi firmy poszli jednak za ciosem i w 2017 roku otrzymaliśmy opisywany tutaj produkt, który nie powtarza problemów poprzedniego modelu.

YI-Ultra-Dash-Camera-2-7K-Ultra-HD-A17-A7-Dual-Core-Chip-Voice-Control-2.jpg_640x640

Czym dokładnie jest Ultra?

Yi Ultra Dash Camera już na pierwszy rzut oka prezentuje się lepiej od poprzedniczki, i to nie tylko dlatego, że twórcy pokusili się o zamieszczeniu słowa „ultra” w nazwie.  Przyssawka, która w poprzedniej wersji nie była zbyt wysokich lotów i lubiła się odklejać podczas jazdy, jest teraz dużo solidniejsza i nie musimy się obawiać, że kamerka spadnie podczas długich podróży. Jako alternatywę twórcy oferują również montowany na taśmie uchwyt, do którego następnie możemy przykręcić kamerę. Owo rozwiązanie ma swój plus i minus. Z jednej strony jest trwalsze od przyssawki, a z drugiej odkręcenie kamery przysparza więcej trudności. Niemniej możliwość wyboru jak najbardziej cieszy. Dodatkowym atutem już na sam start jest cena – za około 500 złotych otrzymujemy wysokiej klasy produkt, który bez większych problemów pokazuje jak łatwo przychodzi firmie Xiaoyi uczenie się na błędach. Na zachętę dodam, że za tak niewysoką cenę możemy pozyskać kamerę samochodową zdolną do nagrywania obrazu w rozdzielczości 2.7K. Na kamerki do samochodów w jakości 4K jeszcze trochę poczekamy, zaś na ten moment osiągi Yi Ultra Dash Camera stawiają ją pośród najlepszych na rynku.

Dane techniczne

Jakość 2.7K to coś, czym twórcy chwalili się od samego ujawnienia produktu – i to nie bez powodu. Dla laika, jakość 2.7K może być porównywalna z oglądaniem filmu na YouTube w jakości 1520p. Kamera nagrywa obraz w rozdzielczości 2688 x 1520, dobijając przy tym trzydziestu klatek na sekundę, co samo w sobie jest bardzo przyzwoitym wynikiem, jeśli nie jednym z najlepszych, jakie można obecnie zauważyć pośród tego typu urządzeń. Dodatkowo istnieje też możliwość ustawienia jakości 1440p, 1080p i 720p. Wszystkie rozdzielczości nagrywają w trzydziestu klatkach, a 1080p umożliwia także nagrywanie w pożądanych przez niemal wszystkich 60 fps. Kamera wykonuje również zdjęcia w podanych wyżej rozdzielczościach. Najwyższa rozdzielczość jest nagrywana przy 21 megabitach na sekundę. Niestety, kamera nie posiada opcji dostosowania jakości obrazu, możemy jedynie ustawić jego rozdzielczość. W zestawie z urządzeniem znajdziemy kartę pamięci MicroSD o pojemności 16 GB, która sama w sobie wystarcza na około półtorej godziny nagrywania. Z tego też powodu, kamera nadaje się głównie do niezbyt długich tras. Dodatkowo w pudełku znajdziemy kabel służący do ładowania kamery, wyposażony w wejście USB Type-A – najbardziej podstawowy typ złącza USB. Oddzielnie Xiaoyi sprzedaje również ładowarkę, którą podłącza się do samochodowej zapalniczki. Miłym akcentem tego urządzenia są dwa wejścia USB, dzięki czemu oprócz kamery możemy też w trakcie jazdy podładować telefon lub inne urządzenie.

International-Version-Xiaomi-YI-Car-DVR-1080P-60fps-Dash-Camera-165-Degree-2-7-ADAS

Menu i opcjonalne funkcje bezpieczeństwa

O ile poprzednia kamerka Xiaoyi nie próbowała nawet ukrywać, że powstała z myślą o rynku w Chinach, tak Ultra celuje w większą prostotę, jeśli o sam design chodzi. Interfejs oparto na czterech prostych przyciskach, zaś sama nawigacja opiera się w większości na ikonach. Niestety, jak wspomniałem wcześniej, problem tkwi w tym, że mnogość opcji jest tak samo uproszczona, jak samo menu. Możemy ustawić jakość nagrywania, włączyć lub wyłączyć nagrywanie dźwięku oraz zmienić ustawienia akcelerometru. Ekran w rozmiarze 2.7 cali jest za to czytelny i w miarę estetyczny, do czego zdążyła nas już przyzwyczaić firma z Pekinu. Jeśli sytuacja lub nasze preferencje tego wymagają, ekran może pozostać włączony przez minutę (ustawienie domyślne), pięć, dziesięć minut lub przez cały czas, tak długo, jak włączone jest samo urządzenie. Dostępne są trzy poziomy regulacji jasności. Kontrola głosowa jak najbardziej jest, ale ogranicza się jedynie do kazania urządzeniu włączenie nagrywania lub zrobienie zdjęcia. Mimo wszystko, sam fakt, że nie musimy zdejmować rąk z kierownicy i szperać w menu stojąc na czerwonym, bojąc się, że zielone zastanie nas podczas nawigacji menu pośród sfrustrowanych klaksonów innych kierowców jest jednak pożądanym atutem, zwłaszcza że same komendy głosowe działają bez zarzutu. Urządzenie jest też w stanie zarejestrować scenę podczas wypadku, która nie zostanie przez nie usunięta podczas zapętlenia nagrywania, jeśli wyczerpie mu się pamięć na karcie.

IMG_4189

Ponieważ, podobnie jak jej poprzedniczka, Ultra posiada wbudowane WiFi, możliwe jest korzystanie z urządzenia poprzez aplikację zainstalowaną na naszym telefonie. Przy pierwszym uruchomieniu kamerki, wyświetli ona kod QR, który przekieruje nas na stronę, z której możemy pobrać i zainstalować aplikację. Sama aplikacja jest bardzo prosta i przejrzysta w obsłudze, szkoda tylko, że możemy jedynie ustawić robienie zdjęć za jej pośrednictwem – opcja filmowania z jakiegoś powodu nie jest dostępna przez telefon.

Jakość obrazu

 

O ile kamerka ma bardzo przyzwoitą rozdzielczość, tak widać, że odbiło się to nieco na kompresji obrazu. Generalnie nie stanowi to problemu, lecz czasem trudno jest odczytać tablice rejestracyjne wozów jadących z dużą szybkością podczas przeglądania nagrań. Urządzenia o mniejszej rozdzielczości i kompresji są czytelniejsze, ale nie oznacza to, że Ultra jest kompletnie bezużyteczna, czasem ciężej jest jedynie odczytać pewne informacje.  Niemniej kamerka jest w dalszym ciągu warta swojej ceny.

Czy warto?

O ile nie przeszkadza wam brak GPS, przez który nie możemy zarejestrować dokładnej lokalizacji ewentualnego wypadku oraz nieco słaba kompresja, to jak najbardziej warto. Kamera oferuje wysoką jakość nagrywania, co w połączeniu z prostotą interfejsu, ceną oraz kilkoma opcjami jakości obrazu sprawia, że jest to produkt na mocną ósemkę.

Podziel się z innymi

O autorze