Znacie nosacza sundajskiego? Nie? A taką małpę z wielkim nochalem, która króluje ostatnio w naszych rodzimych memach związanych z „januszostwem” kojarzycie? Właśnie o ten gatunek nam chodzi. Xiaomi Polska postanowiło przejechać się na fali popularności tego małego internetowego fenomenu i wypromować się, wykorzystując wizerunek właśnie samego nosacza.

#xiaominajlepsze

Ci z Was, którzy często przesiadują na stronkach z obrazkami, zapewne kojarzą wizerunek właśnie takiej małpy, trzymającej smartfona Xiaomi, z podpisem „#xiaominajlepsze”. Zamiast oburzać się o to, że ich firma jest kojarzona z polskim cebulactwem i kupowania taniochy, którą można się lansować, jeśli nie stać kogoś na iPhone’a, polski wydział Xiaomi postanowił pośmiać się razem z co bardziej zgryźliwymi i sarkastycznymi internautami i, za sprawą fundacji WWF, przekazał pieniądze na adopcję nosacza.

xiaomi-nosacz-sundajski_669x884

Czy to dobre rozwiązanie? W dobie oburzania się o wszystko (kto czeka na Doom Eternal, ten już zapewne skrzywił się na falę oburzenia, wywołaną żartem o „mortally challenged”), Xiaomi Polska przynajmniej pokazało, że są jeszcze w sieci tacy, którzy potrafią przyjąć krytykę na luzie, a nawet pośmiać się z samych siebie. W końcu nie ma lepszego leku na ból czterech liter!

Informacja o adopcji małpy pojawiła się na oficjalnym profilu facebookowym producenta. Naszym zdaniem, jest to jedna z najlepszych metod na rozkręcenie wokół siebie odrobiny uwagi. Ciekawe, co na ten temat miałby do powiedzenia sam Lei Jun. Może i on niedługo weźmie przykład z naszego wydziału i okazjonalnie zarzuci memem podczas konferencji prasowej?

Podziel się z innymi

O autorze