Szukacie solidnego robota odkurzającego, podczas gdy Roomba wciąż jest ponad zasięgiem waszych oszczędności? Zapewne spodoba się Wam więc robot firmy Xiaomi, będący usprawnieniem wydanego jakiś czas temu chińskiego konkurenta firmy iRobot. Oczywiście, za robota wciąż zapłacimy około 2200 złotych, więc chociaż jest to urządzenie tańsze niż Roomba, w dalszym ciągu możemy znaleźć też na roku modele o mniejszym zakresie możliwości, ale jeszcze mniejszej cenie. Jeżeli jednak stać nas na taki wydatek, pozostaje zatem pytanie: czy warto? Jak się okazuje, zdecydowanie tak. Roborock 2 jest nie tylko lepszym robotem od swojego poprzednika, ale także naprawdę dobrym produktem w swojej kategorii.

Siła zasysania

 

d8d4de4dcc25e3b93dd4ae870b85a2e4-product_lightbox

O ile pierwszy Roborock posiadał siłę zasysania wynoszącą 1800 Pa, tak recenzowana tu dwójka jest jeszcze mocniejsza – przy najwyższej możliwej sile, robot pracuje z mocą 2000 Pa. Dla porównania, Roomba 980 jest w stanie zasysać kurz z siłą zaledwie 1670 Pa. Robot Xiaomi świetnie radzi sobie nie tylko z kurzem, ale też włosami przyczepiającymi się do dywanów. Posiada on też wbudowaną funkcję rozpoznawania powierzchni, będąc w stanie dostosować siłę odkurzania zarówno do dywanów, jak i gołych podłóg. Pod tym względem, jest to jeden z najlepszych robotów sprzątających na rynku.

Bateria

Robot napędzany jest wbudowaną baterią litowo-jonową o mocy 5200 mAh – jedną z najpotężniejszych, jakie można znaleźć na rynku tego typu urządzeń. Po pełnym naładowaniu, robot jest zdolny do pracy przez dwie i pół godziny (o 30 minut dłużej niż Roomba 980), co starcza na dokładne wysprzątanie pomieszczenia o powierzchni 250 metrów kwadratowych. Po wyczerpaniu baterii, Roborock 2 uruchamia tryb autoładowania, który pozwala mu na powrót do stacji dokującej bez konieczności zaniesienia go tam. Dzięki światłu LED, cały czas widzimy, jaki jest stan baterii – białe światło oznacza poziom powyżej 50%. Poniżej 50% światło zmieni się na kolor żółty, zaś poniżej 20%, na czerwony.

915ce6a5-2e96-4334-9fa1-60de713f5c23

Pojemność zbiornika

W tym wypadku, nie dokonano żadnych usprawnień względem poprzedniego modelu. Pojemność zbiornika wynosi 480 ml. Jest to dużo mniej, niż w przypadku 700 ml Roomby 980. Zaletą jest za to prosta procedura czyszczenia zbiornika – wystarczy tylko otworzyć klapę na górze obudowy. Niewątpliwym atutem produktu jest za to tryb mopowania, który pozwala na mycie podłóg przez 45-60 minut, będąc w stanie pomieścić do 100 ml płynów.

Filtry

Xiaomi zrezygnowało tym razem z generalnie wykorzystywanych filtrów HEPA. Zamiast nich, otrzymujemy filtry wymienne, które można po prostu umyć. Szkoda tylko, że nie znajdziemy dodatkowych filtrów w zestawie i będziemy musieli dokupywać je co kilka miesięcy. Kolejnym problemem jest to, że wymienne filtry nie pomogą astmatykom i alergikom w takim samym stopniu co HEPA. W takim wypadku, lepiej jednak kupić innego robota.

roborcks50_photo

Waga i wymiary

Robot mierzy 13,77 cali szerokości i 13,9 cali długości. Te 3 milimetry różnicy biorą się z faktu, że urządzenie posiada niezwykle miękki „zderzak”, mający na celu chronić nasze meble.  Robot jest nieco wyższy i lżejszy od Roomby 980, aczkolwiek jego pole odkurzania jest bardzo zbliżone do wynalazku firmy iRobot.

Akcesoria

Tutaj, generalnie rzecz biorąc, szału nie ma. W zestawie z robotem znajdziemy stację dokującą, kabel do ładowania, mopa, odłączany zbiornik na wodę, narzędzie do czyszczenia szczotki oraz instrukcję obsługi. Niestety, zestaw nie posiada dodatkowych filtrów czy szczotek. Producent oferuje gwarancję na 12 miesięcy.

Działanie

Tutaj nie ma żadnych zastrzeżeń – robot pracuje cicho i wydajnie. Dzięki wspomnianej wcześniej funkcji wykrywania dywanów, jest on w stanie dostosować moc odkurzania do każdej powierzchni. Cechuje się on też zwrotnością oraz możliwością pokonywania przeszkód o wysokości do 2 centymetrów. Robot jest też w stanie jechać pod górkę przy nachyleniu do 20 stopni. Do nawigacji wykorzystano system SLAM, który mapuje nasze mieszkanie za pomocą lasera Lidar z prędkością pięciu obrotów na sekundę. Pozwala to nawet na aktualizację wirtualnej mapy pokojów, w przypadku zmiany położenia mebli. Robotem możemy też sterować za pomocą usprawnionej aplikacji mobilnej, pozwalającej nam na tworzenie wirtualnych ścianek, wyznaczających trasę odkurzania. Lepsze sensory tylko w tym pomagają, jako, że robot odczytuje wirtualne ścianki znacznie sprawniej, niż jego poprzednik.

Dodatkowym atutem jest skaner LDS o zasięgu 360 stopni, który pozwala nam na obejrzenie wirtualnej mapy naszego domu dzięki aplikacji na smartfony, wraz ze wskazaniem robotowi miejsc, które wymagają odkurzania. Możemy też zabronić robotowi wjeżdżania w konkretne miejsca.

Werdykt

Robot Xiaomi okazał się być naprawdę zaskakującym urządzeniem. Nie tylko przewyższa on tańsze topowe modele, ale jest też w stanie konkurować z tymi z najwyższej półki cenowej. Gdyby nie wysoka cena i stosunkowo ubogi zestaw akcesoriów, byłby to kompletny must have. Niemniej, ilość funkcji oraz wysoka precyzja odkurzania na każdej powierzchni czynią z niego kandydata na robota, którego szukamy.

Ocena: 9/10

Podziel się z innymi

O autorze