Według danych podanych przez firmę Kantar Worldpanel, zajmującej się badaniem rynków, całkiem solidna sprzedaż iPhone’a XS oraz XS Max pod koniec trzeciego kwartału bieżącego roku pozwoliła na wzrost akcji firmy w Stanach, Australii oraz Chinach. Nieco mniej szczęścia nadgryzione jabłuszko miało w Europie – na giełdzie naszego kontynentu odnotowano wyraźny spadek akcji Apple, o 1,6%. W Niemczech zaledwie 0,5%, zaś w Hiszpanii 4,1%. Nie da się ukryć, że z Apple jest jak z Xboxem – rynek amerykański kocha produkty sygnowane tą marką, lecz poza granicami rodzimego kontynentu jest jej już znacznie trudniej z dorównaniem konkurencji.

Kto staje na drodze Apple?

Według Kantar Worldpanel, pozycja Apple poza granicami Ameryki zostaje osłabiona poprzez obecność chińskich marek. Mowa tu przede wszystkim o Xiaomi i Huawei. Ich smartfony są na tyle przystępne i solidnie wykonane, aby drogie produkty Apple zwyczajnie nie wydawały się interesujące w oczach konsumentów.

apple

Warto tu jednak wspomnieć, że jeszcze gorzej od Apple trzymają się Sony i LG, których smartfony mają przed sobą jeszcze trudniejsze zadanie, jeśli chodzi o pozyskanie sobie zadowolonej klienteli. Swego czasu zwykło się mawiać, że chińska taniocha zalewa rynek. Teraz jest podobnie, tyle, że chińskie produkty z tanich podróbek przerodziły się w bardziej przystępne cenowo pełnoprawne marki.

Samo Apple może i tak świętować sukces, związany ze sprzedażą iPhone’a XS i XS Max w Stanach. iPhone 8 również jest obecnie bestsellerem na terenie tego kraju. A ponieważ iPhone XR ukaże się z opóźnieniem, nie można też stwierdzić, jak jego premiera odbije się na pozycji Apple w Europie. Kantar Worldpanel spodziewa się przynajmniej nieznacznego wzrostu akcji firmy, co nie powinno nikogo dziwić.

Podziel się z innymi

O autorze