Pomimo tego, że cały rynek smartfonów przechodzi ostatnio przez pewien kryzys, związany z mniejszymi sprzedażami, Xiaomi wciąż utrzymuje się w grze. Spadki sprzedaży utrzymują się już od zeszłego roku, dotykając wszystkich renomowanych producentów. Tymczasem Lei Jun i jego zespół mogą się pochwalić wynikami sprzedaży znacznie przekraczającymi najśmielsze oczekiwania.

A konkretnie?

 

Jeszcze dwa lata temu nikt by się nie spodziewał, że Xiaomi pobije rekordy sprzedaży. W 2017 firmie udało się sprzedać 91,41 milionów smartfonów. A w tym roku? Już w pierwszym kwartale roku 2018, Xiaomi sprzedało 344,4 milionów swoich urządzeń mobilnych. W górę poszły też akcje firmy na giełdach – wynoszą one obecnie 8,4%. Dla porównania, Huawei ma 13,8%, Apple uzyskało wzrost o 2,8%, z kolei akcje OPPO oraz Samsung ostatnimi czasy poszły w dół.

Co więcej, Xiaomi sprzedaje się bardzo dobrze nie tylko na swoim rodzimym rynku. W Europie, pierwszy kwartał tego roku przyniósł firmie wyniki w postaci 2,4 milionów sprzedanych smartfonów. W Indonezji, Xiaomi zajmuje obecnie drugie miejsce w rankingu popularnych producentów urządzeń mobilnych, z 1,7 milionów egzemplarzy sprzedanych w pierwszym kwartale. Pierwsze miejsce zajmuje Samsung. Z kolei w Indiach, drugim najważniejszym obecnie rynku dla Xiaomi tuż po samych Chinach, Xiaomi pozostaje liderem sprzedaży już od roku. Akcje firmy w tym kraju wynoszą aż 31,1%, przewyższając Samsunga o 4,9%. Nie najgorzej jest też w Hiszpanii, gdzie akcje firmy osiągnęły 14,1% w zaledwie pół roku od wejścia Xiaomi na tamtejszy rynek. Czyni to Xiaomi trzecim najpopularniejszym w tym kraju producentem smartfonów.

Jak zatem widać, Lei Jun nie żartował, mówiąc, że Xiaomi zostanie ponownie liderem rynku smartfonów w Chinach w ciągu dziesięciu kwartałów.

s_2a940be8abea4dd4b538d826dea8d16b

Podziel się z innymi

O autorze