Xiaomi dokonało mało imponującego startu na giełdzie w Hong Kongu po tym, jak jego akcje spadły w pierwszym dniu. Dziś akcje spółki spadły poniżej 2% ceny notowania na giełdzie, po tym, jak wyniosły tylko 16,60 USD (2,12 USD), zamiast ceny giełdowej 17 USD (2,17 USD). Dla porównania wskaźnik Hang Seng Index (HSI) w Hong Kongu wzrósł o ok. 1,5%.

Z pewnością nie był to początek, na który liczyło Xiaomi. Firma wyceniła swoje IPO na 17 USD, najniższy w swoim przedziale 17 – 2 USD, który ustalono wcześniej. Xiaomi ujawniło, że udało mu się zebrać ok. 23,97 miliarda HK, które wynosi ok. 3,05 miliarda USD. IPO wycenił spółkę na ok. 54 miliardy USD, czyli znacznie mniej, niż wcześniej zakładano. Jakiś czas temu pojawiły się plotki o wartości 80 miliardów USD, więc rzeczywista wycena jest faktycznie niska.

ipo

Mało imponujący start Xiaomi można przypisać nastrojom inwestorów w stosunku do wartości wyceny spółki i jej zdolności generowania zysków. Chociaż Xiaomi nazywa się firmą internetową, wielu analityków uważa, że wciąż jest to firma produkująca sprzęt. Co więcej, większość sprzedaży firmy koncentruje się na rynku low-end, gdzie zyski są bardzo małe.

Kolejnym ważnym powodem złego startu Xiaomi, może być rosnące napięcie miedzy Chinami, a USA. Akcje w Hong Kongu i Szanghaju przejęły index giełdowy, który spadł o ponad 10% w porównaniu do początku czerwca. Tak więc warunki makroekonomiczne nie były tak korzystne dla IPO dużej firmy.

IPO Xiaomi ma w tym roku łącznie 7 miliardów USD nowych ofert w Hong Kongu. Xiaomi stało się pierwszą firmą, która wymieniła się zgodnie z nową zasadą, dopuszczającą podwójną klasę akcji na rynku w Hong Kongu.

Podziel się z innymi

O autorze