Przejście Redmi na niezależność stało się już rzeczą oficjalną. Nowo powołanej marce nie można też odmówić naprawdę dobrego startu, zapewnionemu jej poprzez wieloletnie bycie jedną z najpopularniejszych serii produktów u Xiaomi. Co więcej, firma może się pochwalić naprawdę solidnymi smartfonami za niezwykle rozsądną cenę. Dla przykładu, taki Redmi Note 7 oferuje nam aparat 48MP, 18 miesięcy gwarancji, procesor SD 660, baterię 4000 mAh, szkło Corning Gorilla Glass 5 chroniące ekran przed uszkodzeniami oraz wiele, wiele więcej, za jedyne 999 yuanów, czyli jakieś 148 dolarów. Ciężko jest znaleźć obecnie na rynku tak dobre oferty, zwłaszcza w przypadku fabrycznie nowych urządzeń.

Odbicie na cenach

Niezależność Redmi wpłynie jednak na ceny ich urządzeń. Wang Teng, dyrektor produkcyjny Xiaomi, już rekomenduje ludziom kupowanie Mi 8 oraz Redmi Note 7, póki ich cena nie uległa jeszcze zmianie. Jak twierdzi pan Teng, ponieważ Redmi skupia się teraz na urządzeniach niedrogich w produkcji, zaś Xiaomi przejdzie tylko i wyłącznie na droższe modele, Mi 8 i jego odpowiedniki mogą wkrótce znacznie zdrożeć.

1-9

A jak prezentuje się sam Mi 8 w roli flagowca? Według wyników sprzedaży i ogólnych opinii, całkiem przyzwoicie. Jego cena spadła niedawno do 2299 yuanów, czyli 340 dolarów, co przyczyniło się do uznawania go za jeden z najlepszych smartfonów na rynku, jeśli chodzi o samą opłacalność. Na ten moment, Xiaomi i Redmi prowadzą dyskusje na temat przyszłości polityk ich marek. Nietrudno zgadnąć, że zmian nadejdzie sporo. Jeśli planujecie zatem zakup któregoś z nowszych Redmi, lepiej zrobić to teraz, zanim zdrożeją.

Podziel się z innymi

O autorze