W zeszłym roku, Xiaomi poczyniło ogromne kroki w kierunku zerwania z etykietką producenta przystępnych smartfonów, zamiast tego skupiając się na inteligentnych urządzeniach AGD. Otrzymaliśmy więc wentylatory, urządzenia do gotowania ryżu, czy też pralko-suszarkę. Ta ostatnia była szczególnie mocno lansowana przez chińskiego giganta, co przyczyniło się do naprawdę dobrych wyników sprzedaży. Nietrudno się dziwić, w końcu skoro wiodący producent oferuje ludziom pralko-suszarkę z inteligentnymi funkcjami za jedyne 297 dolarów, to chińscy odbiorcy nie mieli zbyt dużego powodu do myślenia nad sensem zakupu.

Jedno wielkie rozczarowanie?

Może nie takie wielkie, aczkolwiek reakcje w sieci nie należą do najpozytywniejszych. W końcu kupując pralkę, oczekuje się, że urządzenie będzie przede wszystkim wytrzymałe i solidnie wykonane. A ponieważ w Chinach za pralko-suszarkę płaci się jakieś 444-592 dolary, możliwość zakupu urządzenia równie dobrego za połowę ceny pozwoliła Xiaomi na wyprzedanie wszystkich pralko-suszarek w rekordowe trzy minuty i pięć sekund.

ow0T-hrsecha8407929

Jak widać jednak po licznych niezadowolonych postach na Weibo, ktoś odwalił tu tym razem niezłą fuszerkę – zamki od drzwiczek łatwo ulegają pęknięciu, samo urządzenie jest ciężkie, nawet jak na standardy pralko-suszarek, zaś w niektórych przypadkach odpadły nawet klamki do drzwiczek. Niektórzy zaczęli wówczas żartować, że Xiaomi powinno zacząć dodawać super klej do tych urządzeń, ponieważ to właśnie takim artykułem posłużył się jeden z użytkowników, dokonując prowizorycznej naprawy. Kolejnym problemem zgłaszanym przez użytkowników jest to, że bęben urządzenia zwyczajnie nie chce wirować.

Xiaomi powinno więc poważnie zastanowić się nad tym, czy naprawdę jest gotowe na wkroczenie z takim impetem na rynek sprzętów AGD – Chinom coraz lepiej idzie odchodzenie od stereotypu kraju, który produkuje wyłącznie psującą się tandetę, nie ma więc chyba sensu pogarszać tą sytuację.

Podziel się z innymi

O autorze